środa, 29 listopada 2017

Miejsce na Ziemi...

Jak to z nim jest?? Czy jest ważne ?? Potrzebne??? Czy trzeba mieć miejsce na Ziemi??Jak to jest???

U mnie to tak jak w tej piosence właśnie tak{fragment poniżej}


"TRZEBA MIEĆ TAKIE MIEJSCE NA ZIEMI"

Trzeba mieć takie miejsce na ziemi,

w którym nic się nie zmienia od lat
I tę wiarę, że nic się nie zmieni,
nawet gdyby zwariował ten świat.
ref.
Łatwiej żyć, gdy się ma,
Stały adres, telefon i drzwi.
I tę pewność, że kiedy powrócę,
To przywitasz mnie ty!
I tę pewność, że kiedy zapukam…
To przywitasz mnie ty!


Wielka jest ta zielona planeta
zawsze chciałam szybować jak ptak.
Nowe gniazda zwiedzałam w nadziei,
że w to jedno powrócę i tak.


Rzucał los za ocean - daleko
hen za góry- za siódmy gdzieś las,       zespół Agnus
Ale zawsze wiedziałam, że wrócę,       słowa: Ryszard Ulicki                                                 
tu gdzie zawsze wracałam nie raz.-      muzyka: Robert Biaduń


Oj tak, zgadzam się, łatwiej  żyje się gdy ma się ten swój adres, gdzieś za górami, za lasami ale aby był, ten mój jedyny , kawałek ziemi , miejsce do którego wracam z podróży, gdzie wszystko stoi tak jak ja chcę ,gdzie czeka ulubiony fotel, kanapa, książki meble gdzie zaznaczony jest mój ślad, tylko mój no i oczyswiście najbliższych::):):}Gdzie ciepłe kapcie czekają na domowników, gdzie każdy ma swój kąt,gdzie pachnie drzewo palone w kominku, gdzie wszystko pachnie znajomo..

Jak żyć bez swego kąta na Ziemi?? Czy się da?? Na pewno. Przecież nie każdy ma tak jak ja....
Ja muszę mieć swój kąt, swoje miejsce bo inaczej bardzo ale to bardzo  mocno czegoś mi brak, jak teraz właśnie....
Mówią, że dom nasz gdzie serce nasze....
Ja w sercu najbardziej noszę dom babci i dziadka...ciepły, pachnący świeżo pieczonymi bułkami z jagodami:):) Dziękuję Ci babciu dziś za nie:):)Wtedy niedoceniałam tego , dziŚ doceniam  to bardzo i tęsknię.Czy będę też kiedyś taką babcią piekącą pyszności?? Mam nadzieję, że tak:):Przytulającą na progu...Dom to miejsce , które jakie jest, zależy tylko od nas..czy można czuć się dobrze w miejscu w którym się jest tylko na chwilę? Pewnie tak, wszystko zależy od naszego podejścia...
Ja jednak mam mocno ukorzenioną potrzebę powiedzieć TO JEST MOJE MIEJSCE NA ZIEMI!!!
A jaku Was???
Miejsce na Ziemi...
Dom- magiczne słowo.....
Co sprawia , że miejsce w którym  jesteśmy jest nasze??? Co wtedy czujemy??? Poczucie bycia u siebie???
"Gdzie  jest  moje  miejsce  na  ziemi
Mały  bezpieczny  schowek
Gdzie  mogę  ukryć  ból  ramion
I  cienie  oczu"??    -fragment wiersza M.więckowska

Gdzie mogę się schować z każdym problemem, gdzie mnie oczy innych nie dostrzegają jak  nie chcę
Moja samotnia,moja odskocznia,mój azyl,
Moje miejsce na Ziemi
Miejsce do którego uciekam gdy mi żle
Miejsce, w którym kocham przebywać jak mi dobrze:)
Miejsce na Ziemi ,mój dom..
Tęsknię...........

45 komentarzy:

  1. Kochana, jak ja Cię rozumiem! na emigracji spędziłam 26 lat i wreszcie wróciłam. I mam swój dom na Ziemi. Znalazłam go na Podkarpaciu.Tu jest moje refugium, moja mała ojczyzna. Mój dom. Jak ja za nim tęskniłam tyle lat...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana, jak ja Cię rozumiem! Sama spędziłam 26 lat na emigracji i cały czas tęskniłam. W końcu wróciłam i znalazłam swój dom, swoje refugium, swój świat na Podkarpaciu.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak pieknie się tam odnalazłaś...wierzę,że i mnie to właściwe miejsce wkrótce przyciągnie....
      Serdeczności:)

      Usuń
    2. innej opcji nie dopuszczam..

      Usuń
  3. Ktoś powiedział, że dom to nie budynek czy miasto, ale ludzie, których kochamy, bo przecież zdarza się, że wędrujemy za ukochanym i zmieniamy miejsca.To zaleczy też od usposobienia, znam osoby, dla których cały świat jest domem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak ,też znam takie Osoby..nie mają potrzeby stałego miejsca ale ja mam. Ufam,że znajdę to miejsce ,ten dom.....Innej opcji nie ma:)

      Usuń
    2. Ja tez nie mogłabym być bez własnego Domu.

      Usuń
    3. ja chwilowo go nie mam i jest trudno....

      Usuń
  4. Bardzo lubię zwiedzać świat, ale równie mocno lubię powroty do domu. To miejsce, które kojarzy mi się z miłością, szczęściem, bezpieczeństwem, azylem, wzruszeniem, wspomnieniami. Za drzwiami domu zdejmujemy maskę i jesteśmy sobą. Chyba większość ludzi na świecie pragnie mieć swoje gniazdo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie cudowne są powroty do miejsca swojego..oj brak mi tego brak...ale to przecież chwilowe:)

      Usuń
  5. Zdecydowanie tam gdzie jest kochana osoba- to jest moje miejsce na ziemi.A swoją drogą bardzo refleksyjny post.Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. abo i ja w taki nastrój wpadłam...Odczuwam brak swego miejsca,odczuwam...zostawiłam wszystko za sobą.. teraz jadę tam gdzie ukochana Osoba, gdzie mąż..zachciało mu się emigrować:):)

      Usuń
  6. Wpadam z rewizytą. "My home is my castle", byle był w nim spokój i poczucie bezpieczeństwa. Jestem babcią dorosłych wnuków i teraz szczególnie utwierdzam się w tym. I Tobie życzę bezpiecznego i spokojnego domu, który ochroni przed deszczem, przed złym człowiekiem, przed wiatrem... Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za piękne zyczenia..
      Miło było Cię gościć:)

      Usuń
  7. Och, Pati...Rozumiem Twoje tęsknoty, wiem jak to jest. Człowiek jak listek na wietrze a tęskni za swoim drzewem. Czasem jest to tęsknota nie do zaspokojenia, albo ulga jest tylko chwilowa i znowu wraca ból tej dręczącej tęsknicy. Życzę Ci z całego serca byś znalazła spokój duszy!***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu:) To mój cel teraz:)
      Ciepełka w domu i nie tylko!!!:):)

      Usuń
  8. Niezwykle ciekawy post... o własnym miejscu na ziemskim padole. Uczucie, gdy ma się własny kąt, który jest azylem i wyspą szczęśliwości jest chyba marzeniem każdego, no prawie każdego człowieka. Własny, poukładany świat, pełen zapachów, aromatów i pamiątek, które wiążą przeszłość z teraźniejszością. Co ciekawe ludzki mózg najbardziej zapamiętuje zapachy. dlatego tak bardzo tęsknimy do aromatu pieczonego drożdżowego ciasta, zapachu babcinych konfitur, aromatu dziadkowego tytoniu ulatniającego się z fajki wypalanej w bibliotece. Ja np. mam książkę kucharską po mojej prababci i gdy ją otwieram, przed oczyma widzę przedświąteczny rozgardiasz w kuchni, zapach pieczonego sernika, droczenie się dziadków i ten niepowtarzalny klimat błogiego dzieciństwa.
    Staram się aby mój dom także był przesiąknięty zapachami, aby w pamięci moich bliskich był jedyny i niepowtarzalny. Nawet nie zmieniam umeblowania, bo mój syn powiedział, że uwielbia wracać do domu, w którym zna każdy kąt i mebel.
    Lubię wracać z podróży do własnego domu, gdzie tak jak w bajce o krasnoludkach, mam swoje łóżeczko, kubeczek i łyżeczkę. Gdzie mogę spotkać moje domowe duszki- skrzaty. :)) Oj, sorry, zaczynam bajdurzyć.
    Kiedyś przeprowadzałam wywiad z bezdomnymi, niektórzy z nich lubią nie mieć własnego adresu, czują wtedy wolność, ale prawie wszyscy moi rozmówcy, po cichu tęsknili do miejsca, w którym mogliby czuć się bezpiecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę,że wkażdym z nas jest ta tęsknota żeby jednak mieć ten dom, miejsce do którego się wraca z ochotą,jak pięknie opisałaś to w Twoim komentarzu...i bajdurz ile chcesz, pieknie bajdurzysz:): a ja lubię słuchać i lubię gości....to jest też ważne dla mnie by mieć dom,w którym jest zawsze miejsce dla gości...mam dla nich nawet specjalnie tylko dla nich ,filiżanki ale na razie zapakowane w pudełku:) Ale przyjdzie taki czas , że rozleję do nich herbaty we własnym nowym zakątku:)

      Usuń
  9. Przepiękny tekst. Moim miejscem na ziemi jest mój dom rodzinny, w którym zresztą mieszkam. Jest mi tu dobrze, mogę być sobą, mam wspaniałą rodzinkę. Kocham nasze mieszkanie, nasz mały balkonowy ogród. Mam jednak problemy z miastem, do niego akurat nie żywię uczuć najpiękniejszych. Wierzę, że znajdę takie swoje własne miejsce na ziemi. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że masz takie miejsce o którym zawsze będziesz mówić-dom rodzinny..gdziekolwiek pojedziesz,gdziekolwiek będziesz,on będzie w Twoim sercu...
      A pewnego dnia gdy założysz już własną rodzinę powiesz znowu to mój
      dom...


      Usuń
  10. Pati, rozumiem Cię doskonale! ja byłam "na banicji" niby nie długo, bo zaledwie kilka miesięcy, ale doświadczyłam ogromnej tęsknoty. Byłam w pięknym kraju - Italii, którą chłąnęłam całą sobą i wszystko mi się tam podobało,tym bardziej,że Polska w tamtym czasie była szara i ponura, a jednak dla mnie najpiękniejsza.

    Sercem i wspomnieniami jesteśmy związani z miejscem urodzenia. Taki widać nasz los :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę Ci ,że dobrze we Włoszech Ci było, ja na razie Anglię odbieram tak sobie..no ale zdaję sobie sprawę ,że czasami trzeba czasu aby cos odkryć,pokochać:):

      Usuń
  11. Byłam w wielu miejscach w Polsce, byłam za granicą, bliżej lub dalej.......podobało mi się wszędzie i dobrze się tam czułam. Jednak najlepiej się czułam kiedy byłam już w domu. Kiedyś syn(mieszka od 12 lat za granicą)mi powiedział, że może nie wszystko jest u nas takie nowoczesne, nie jest takie jak z katalogu.......ale zawsze czuje się tu jak za dawnych lat(czasami coś zmieniam, ale klimat pozostaje) i dobrze mu jest. Staram się żeby to był ciepły dom, nie doskonały, ale żebyśmy się w nim wszyscy dobrze czuli. Piękny post. Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty ze swoim zmysłem artystycznym,talentem wręcz..już widzę jak Twój dom to dom z duszą:):)
      Żeby wszyscy czuli siedobrze...tak,to ważne...
      Serdeczności slę

      Usuń
  12. Pięknie napisane. Dom to także kochające serce i miejsce w którym nie jesteś samotna. Możesz być sama, ale nie samotna. Bo czasem samotnym jest się na 35 metrach kwadratowych w mieszkaniu pełnym ludzi, gdzie wydawałoby się na samotność nie ma juz miejsca. Dom pachnie drożdżowym ciastem i dom jest wtedy gdzie biegusiem pędzisz na pociąg lub autobus, by jak najszybciej sie w nim znależć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce ,wktórymnie jesteś samotna..jak ładnie:):)
      I zgadzam się,że dom ,atmosfera nie zależy od jego metrów..musimy kochać to miejsce i już...
      Jesienne pozdrowienia:)

      Usuń
  13. Pięknie ujęłaś temat. Moje małe mieszkanie to mój dom, moje miejsce na ziemi. I bliscy ludzie. Ot i wszystko. Mało? A jednak bardzo dużo. Lubię wyjeżdżać do cieplejszego klimatu, nawet myślałam, że fajnie byłoby tam zamieszkać. Ale gdy spojrzę na piękno naszych czterech pór roku ..... to tylko mogę potwierdzić, że właśnie tutaj jest moje miejsce na ziemi. Cieplejsze kraje niech pozostaną turystycznym rajem, do którego warto zajrzeć. Pozdrawiam 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zazdroszczę Wam dziewczyny tego,że macie już takie miejsca..no cóżja zaczłełam podróż ku mojemu:):)
      Cieplutko pozdrawiam

      Usuń
  14. Mam moje miejsce na Ziemi i to dzięki niemu funkcjonuje, ponieważ przez cały czas trzymam się tego, ze tam wrócę. I tak już prawie 11 lat... Podobnie jak Ty wyemigrowałam ze względów rodzinnych, nie wyobrażałam sobie małżeństwa „ ja tu, ty tam” Czasami tak tęsknie do mojego miejsca, ze serce boli... Serdeczności :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak małżeństwo na odległość to nie małżeństwo..wcale nie chciałam wyjechaći dalej nie chcę:):): ale mąż chce ..więc jadę do Niego ..wracam..
      piszę wracam bo jestem właśnie na chwilę w Polsce
      Rozumiem Twoją tęsknotę...
      Przytulam:):)

      Usuń
  15. Piękny post.Dom jest tam, gdzie zawsze chcemy wracać do niego,to ciepło,ulubione zapachy...itd,a przede wszystkim bliscy naszemu sercu. Jak mów i przysłowie "wszędzie dobrze,ale w domu najlepiej".
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapach,ciepło,to coś..
      i bliscy naszemu sercu obok..tak,właśnie tak!!!
      Pozdrawiam także :)

      Usuń
  16. Każdy potrzebuje swojego miejsca na ziemi. Bez niego czujemy się nieszczęśliwi, niepotrzebni. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie miejsce nas utula i otula....
      Ciepełko wysyłam:

      Usuń
  17. Ciekawy wpis :) taki akurat dla mnie :) od 15 lat mieszkam w Norwegii i już mogę powiedzieć ze to moje miejsce. Ciężko było i różnie ale wszystkich trudach wiem że mi tu dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Norwegia zawsze mnie fascynowała, Skandynawia pociagała, bardzo chcę zobaczyć Finlandię ale na razie wylądowałam w Anglii:)Gdzie osiądę?? Nie wiem:) Fajnie,że się odnalazłaś, znalazłaś swe miejsce:) Ciekawa jestem jak z norweskim??

      Usuń
  18. Jestem szczęściarą, mam dwa takie miejsca tylko moje własne, gdzie raduję się błogostanem i tęsknię gdy jestem w podróży.
    Doczekasz się i Ty Patko, już niezadługo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Krysiu zawsze czytając Twego bloga zazdrościłam,z życzliowścią:):dwóch domów..super, że tak masz...
      Doczekam się nie ma innej opcjii ,wyruszyłam naprzeciw....

      Usuń
  19. Bardzo Cię rozumiem. Mieszkam w Anglii już dziesiąty rok i przeżyłam już po kolei wszystkie fazy odnośnie "domu". Pisałam u siebie nie dawno o emigranckim życiu, właśnie o dylematach - gdzie jest nasz dom..., gdyż zauważam ciągle, że to pojęcie wraz z wyjazdem zostało zachwiane. Najważniejsze jest mieć, tworzyć dom w sercu, bo dom jest tam, gdzie my jestesmy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda,że serce najważniejsze....ale jednak ja muszę mieć dom doktóregowracać będę z ochotą i utęsknieniem...zaraz pójdę do Ciebie poczytać o tym emigranckim życiu...

      Usuń
  20. Mój dom na chwilę obecną jest tu, w północnej Anglii. Lubię do niego wracać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To najważniejsze, kochać to miejsce. Pozdrawiam ze środkowej Anglii:): I życzę udanych podróży:)

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny, za każdy komentarz, który cieszy. Dziękuję,że spędziłeś tę chwilę ze mną...Dobrego dnia życzę:) Łap każda jego chwilę:)