Bywa tak , że wpadamy w jakiś wir , który nas wciąga , nie da spokojnie myśleć, przeszkadza w podejściu właściwej decyzji a czasami żadnej. Dobrze by było gdyby decyzje szły ze spokojnego wnętrza ale czy jesteśmy spokojni w momentach decydujących? Jak to jest u Ciebie? Co się dzieje z Tobą jak masz podjąć decyzję? Ja, a właśnie stoję przed ważnymi decyzjami życiowymi- ja w takich momentach najpierw sprawdzam jaki jest stan mego ducha , serca:) Jeśli jest w nim strach, lęk obawy czy trzęsę się cała ,wycofuję się....idę szukać spokoju. Mam na siebie własne metody aby uspokoić stan ducha:): A Ty? Co wtedy robisz jak wpadasz w chaos.? Bo na pewno w takim rozgardiaszu myślowym podjęcie decyzji jest utrudnione.
Przeciwieństwem chaosu jest ład i porządek . A za energią chaosu często stoi strach.
Może więc jak wpadasz w popłoch zatrzymaj się i zaglądnij w siebie .Zadaj sobie pytanie Czego się boję??? Czego się boję w związku z daną decyzją? Co się stanie jak podejmę decyzję? Co się stanie ze mną? Jeśli czujesz strach, lęk obawy odłóż wszystko Daj sobie na chwilę z tym spokój. Odłóż na bok...I poszukaj siebie..tej spokojnej..tej bez chaosu. Ze to nie łatwe??? Wiem:):):)
Ale też zaznałam w życiu już jak dobrze robi odłożenie spraw na moment , na chwile na bok
ZNAJDŹ SPOSÓB ,
JEŚLI GO JESZCZE NIE MASZ , NA ODNALEZIENIE SPOKOJU W SOBIE
Zidentyfikuj źródło swojego lęku: spróbuj zrozumieć, co powoduje Twój lęk i dlaczego się boisz. To może pomóc ci lepiej zarządzać swoimi emocjami.